Straż&ALP tym razem 2fast 2furious ☺ dla 14 Dywizjonu
Hitem III kolejki był mecz rozegrany pomiędzy 14 Dywizjonem a drużyną ALP. Apetyt na wygraną miały oba zespoły, oba promieniowały siatkarskim blaskiem. Zafundowały nam przejażdżkę po wybornych umiejętnościach, wspaniałej formie i świetnej grze. Wykorzystując swoje zasięgi, wspaniałe warunki fizyczne, skuteczność, siłę oba zespoły dały nam widowisko warte finału. Można powiedzieć, opisując wrażenia jako kibic, że ataki obu drużyn to „huknął jak z armaty” i nie będzie to przesada. Głośny doping kibiców, którzy licznie przybyli na mecz dodatkowo dodawał energii i wzbogacał widowisko. To była prawdziwa sportowa wojna.
Pierwszy punkt należał do 14 Dywizjonu a na boisku i w powietrzu zaiskrzyło od rywalizacji. Walka była bardzo wyrównana ale to Czternastka zaczęła mecz od 5:3. Straż&ALP nie wstrzymywał ręki ale i Dywizjon nie żałował siły w ataku. Silny pipe, as serwisowy a nawet przebicie oburącz Dywizjonu szybko spotykały się z odpowiedzią z atakami z prawego i lewego skrzydła strażaków. Przy stanie 13:13 o czas poprosił Dywizjon. Strażacy zaczęli mnożyć punkty. Wywiązywały się coraz dłuższe akcje, które kończyły się atomowymi atakami. Kiedy na tablicy wyników pojawiło się 17:20 wydawałoby się, że Straż&ALP złapał wiatr w żagle. Niestety mobilizacja i skupienie przeciwnika było na tyle silne a doping i uwagi kibiców motywujące, że Dywizjon doprowadził do kolejnego remisu 20:20. Od tej pory do końca meczu strażacy zdobyli już tylko dwa punkty. Jeden po błędzie przeciwnika (zepsuta zagrywka) oraz sprytną kiwką w boisko. A Dywizjon? Na koniec gra nabrała tempa: piękna krótka, efektowny blok, nieprawdopodobny prawy atak po ciasnym skosie, jeszcze sprytniejsza kiwka obijająca blok i atak w siatkę strażaków dają wynik 22:25. Czternastka koncertowo kończy seta.
Druga odsłona należała do Straż&ALP i to oni byli liderem punktowym w wyprowadzanych akcjach. Od początku seta wypracowali kilku-punktową przewagę (6:2) i przez całe spotkanie trzymali na dystans 14 Dywizjon. Siłowo, mocno, dynamicznie i szybko po obu stronach siatki. Tak można określić ten set. 15:10, 18:12, 22:16 - strażacy nie dali odskoczyć żołnierzom pomimo starań tych drugich. Ostatecznie wypracowana przewaga daje spokojne zwycięstwo z wynikiem 25:18.
Przy remisie w setach ta ostatnia partia była nieprawdopodobnym siatkarskim pojedynkiem. Pierwszy punkt potężnie i skutecznie po ciasnym skosie z prawego ataku piłkę wbił w parkiet 14 Dywizjon. W kolejnej akcji ten sam zawodnik wygrał w przepychance na siatce na bardzo dużej wysokości i wrzucił piłkę w boisko przeciwnika. W odpowiedzi Straż&ALP popisuje się pięcioma akcjami po fantazyjnych wystawach rozgrywającego. O pierwszy czas przy stanie 5:2 prosi Dywizjon. Zmobilizowane zespoły wróciły na boisko. Rozgrywane akcje i spektakularny blok strażaków podrywa ich do dalszej walki. To jednak nie zdeprymowało przeciwnika, wręcz odwrotnie moc wbijanych przez żołnierzy piłek w boisko zaczęła robić wrażenie. Przy stanie 8:8 to Straż&ALP korzysta z czasu. Po przerwie więcej szczęścia ma Czternastka, obija blok, wyprowadza atak i zdobywa kilka punktów z rzędu (15:13). To dało im energię, nakręciło pozytywnie i wydawałoby się, że tak będzie do końca seta. Dywizjon miał nawet piłkę setową w górze, słyszeliśmy już „o-sta-tni”, czuł zapach zwycięstwa i……. Tą końcówkę zobaczcie sami…
Edyta