Podsumowanie IV kolejki
Wszystkie spotkania w NETIA SALS Lidze są godne uwagi ponieważ grają tam sympatycy, a nawet można śmiało powiedzieć miłośnicy… a nawet pozytywni maniacy siatkówki ☺. Absolutna radość gry, pasja i piękny sport daje nam wiernym fanom siatkówki, zawodników i drużyn występujących w NETIA SALS Lidze ogromną przyjemność oglądania. IV kolejka wydawałoby się miała spokojny przebieg ale nie obyło się bez malutkich niespodzianek i radości. Po IV kolejkach NETIA SALS Ligi liderem pozostaje nadal Straż&ALP tracąc tylko jednego seta. Na stołku Vicelidera pozostaje ELEKTROMIL z taką samą liczbą straconych setów. Bez zmian również na trzecim miejscu podium – pozostaje na nim 14 Dywizjon. Czwarte oraz piąte miejsce w tabeli powtarza z III kolejki Chata1 oraz Matrix. Franciszkanie natomiast awansują jedno oczko wyżej z siódmej na szóstą pozycję pozostawiając za sobą AGWOSerwis oraz II LO Suwałki.
Bojowy 14 Dywizjon w swoim stylu, na luzie i za trzy punkty pokonuje młodych
chłopaków z Matrixu Krasnopol. Dywizjon zdominował w tym meczu przeciwnika we
wszystkich elementach gry, przynajmniej w pierwszym secie (25:13). Matrix
walczył o każdą piłkę, nie poddawał się. W drugiej partii radość zawodników z
Krasnopola była niesamowicie duża ponieważ set zaczął się od remisu 3:3.
Dywizjon grał w swoim stylu, spokojnie, konsekwentnie rozrzucając piłkę na lewy,
prawy atak. Dochodziła do tego krótka, pipe, mocna zagrywka i ostatecznie wynik
25:15. W trzeciej odsłonie Matrix tupnął nogą i pokazał, że może zdobyć punkty
grając z jednym z lepszych zespołów NETIA SALS Ligi. Kilka błędów Czternastki i
kilka zdobytych przez Matrix sprawiły, że tablica wyników pokazała 10:8.
Niestety to tyle gry Krasnopola w tym secie. Dywizjon trzeciego seta kończy
zdecydowanie 25:11.
ELEKTROMIL - Vicelider po III oraz IV kolejce niesiony wynikiem tabeli NETIA
SALS Ligi nie chciał odpuścić żadnej piłki młodej, ambitnej drużynie II LO
Suwałki, które rozkręca się z meczu na mecz. Już na rozgrzewce kibice mogli
zobaczyć indywidualne siatkarskie umiejętności poszczególnych zawodników. II LO
wystartowało mocno z niesamowicie mocnym lewym atakiem i fajną zagrywką tak, że
w pierwszym secie grali punkt za punkt (6:6). Elektromilowi ciężko było
odskoczyć i wypracować dostateczną przewagę. Udało się dopiero od połowy seta.
Mogliśmy podziwiać kilka spektakularnych akcji po obu stronach boiska, bardzo
fajne, poprawne wymiany. Elektromil wygrywa tego seta ale Młodzi siatkarze
zapisują na swoim koncie 19 punktów. Druga odsłona przyniosła podobna sytuację.
Elektromil od stanu 10:6 wypracowuje czteropunktową przewagę i pomimo świetnej,
dynamicznej i coraz odważniejszej gry II LO, to starsi koledzy utrzymują
prowadzenie i kończą seta z wynikiem 25:19. Trzecia partię również należy do
Elektromilu (25:18).
CHATA1 stoczyła bój ze Straż&ALP i pokazała, że ma zacięcie, nieustępliwość
i bardzo lubi siatkówkę. Na przemian drużyny brylowały w profesjonalnych
akcjach, świetnej grze w polu oraz fenomenalnej grze na siatce. Ale to lider
tabeli Straż&ALP kontrolował przebieg gry i wygrał za trzy punkty, a Chata1
goniła przeciwnika. Pierwszy set to bardzo dobra gra obu zespołów. Technicznie,
dynamicznie, energicznie. Kilka fantastycznych akcji, mało przypadkowości, mało
błędów i najlepsza punktowa, partia Chaty1 (26:24). W drugiej odsłonie to
Straż&ALP grali pierwsze skrzypce. Chata1 zdobyła w tym secie tylko 11
punktów. Niespodziankę przyniosło natomiast świetne otwarcie Chaty1 w trzeciej
partii. Z przewagą czterech punktów (6:2) zespół fantastycznie zaczął mecz. Przy
stanie 6:5 wywiązała się najdłuższa akcja meczu. Do spektakularnych,
dynamicznych i mocnych ataków oba zespoły nas przyzwyczaiły i widzieliśmy nieraz
jak piłka ugina się przy wbijaniu jej w parkiet przez zawodników. Jednak w tej
wymianie podziwialiśmy niesamowite obrony, obrony …. i raz jeszcze obrony,
świetną grę w polu po obu stronach boiska. Ostatecznie doświadczenie,
konsekwencja i jak zwykle opanowanie Straży&ALP daje im wygraną i w trzeciej
odsłonie (25:17).
Ostatnim meczem w NETIA SALS Lidze był pojedynek Franciszkanów i AGWOSerwis. W
każdym meczu zawodnicy dają z siebie wszystko. Tak było i w tym spotkaniu po obu
stronach siatki. Zmotywowani, skoncentrowani, zmobilizowani zawodnicy wyszli na
boisko. AGWOSerwis wzmocniony o nowych zawodników mocno i radośnie zaczął
pierwszego seta od prowadzenia 4:0. Franciszkanie bardzo skupieni na swojej grze
poprowadzili swoją drużynę do zwycięstwa w pierwszym secie (25:18). Drugą partię
wygrywało AGWOSerwis 24:19, Franciszkanie gonili zawzięcie ale ostatecznie nie
udało im się dogonić - AGWO wygrywa 25:23. Bardzo równy set po obu stronach
siatki. W trzeciej partii od początku prowadzili Franciszkanie i to oni
postawili kropkę nad i kończąc z wynikiem 25:18. Oba zespoły mogą być zadowolone
ze swojej gry. Widać, że kolejne mecze będą bardziej zacięte. Czekamy!!!
Zwycięzcom gratulujemy!
